Kojarzycie magazyn “The New Yorker”? To jeden z najbardziej znanych amerykańskich tygodników, który wydawany jest od prawie stu lat. Ciekawostką na jego temat jest to, że ilustracje z okładek tego właśnie czasopisma to malutkie dzieła sztuki które doczekały się na swój temat dziesiątek artykułów. Ilustrator, którego praca dostanie się na okładkę tego właśnie tytułu, może pochwalić się niemałym osiągnięciem, a samo pismo i jego okładki stanowią pewną część kultury Nowego Jorku.

Jaki to ma związek z moim blogiem?

Czerpiąc inspirację z New Yorkera postanowiłem, że każdy post na tym blogu zostanie przeze mnie wzbogacony o własnoręcznie przygotowaną ilustrację, która będzie projektem samym w sobie. Zamiast wykorzystywania po raz dziesiąty tego samego zdjęcia z folderu “stocks” poświęcam więcej czasu na ilustrację która jest związana z tematem wpisu.

Wydaje mi się, że będzie to ciekawe urozmaicenie tego co tworzę i mały wyróżnik spośród setek blogów jakie możecie znaleźć w sieci.

Oto lista wszystkiego co przygotowałem do tej pory:

Growth Hacking

growth

Jak skutecznie realizować własne cele

projects

To jedno pytanie…

dent

Podziel się wiedzą

desks

Kto przeżył i dlaczego cię to zmyliło

boat

Co lubisz w życiu robić?

actions

Wszystko na raz

road

Jeden komentarz - dwa spojrzenia

arrows

Co zamiast sushi

Netflix

Podaj dalej

Pipes

Szukam

Szkice